Ja zachwycająco przebudzona Kobieta

 
JA PRZEBUDZONA KOBIETA
 
Kiedy Kobieta budzi się dla Siebie.
Nie dla świata. Nie dla rodziny. Nie dla dzieci. Nie dla kochanka, partnera, męża. Nie dla przyjaciół, znajomych, współpracowników, klientów. Dla Siebie.
 
To jest dopiero początek przygody życia. Świadomego. Zmysłowego. Pełnego.
 
Nie jak w bajce, budzi ją królewicz, aby żyli długo i szczęśliwie… Ona dla niego, on ją dla siebie przebudził, bo taka zniewalająco piękna! A gdyby baśnie potraktować symbolicznie? To Twój aspekt męski budzi Twoją kobiecość, abyś była piękna, czuła, zachwycająca dla Siebie Samej?
 
Ja przebudzona kobieta.
 
Adoruję siebie. Prawię sobie komplementy. Zachwycam się sobą, swoimi gestami, swoimi ruchami, swoim ciałem, swoimi odkryciami, sukcesami, projektami, swoją mądrością, doświadczeniem, umiejętnościami. Czym mogę zachwycić się dziś? Piękny mam kolor ust, taki brzoskwiniowy, świeży. Śliczny ten pieprzyk pod lewym okiem. Włosy gładkie, lśniące, zadbane (ba, świeżo od fryzjera! Kto z Cieplic (JG) bo mogę polecić i dobrą i świadomą fryzjerkę :D).
 
Czym w Sobie i o Sobie Ty zachwycasz się dziś?
 
Wiem, co potrzeba mojemu ciału.
Jakiej pieszczoty, jakiego zabiegu, jakiej przyjemności, jakiego odpoczynku, jakich ćwiczeń, jakiego jedzenia, jakiego dotyku, zapachu, ruchu, dźwięku. Wiem które rośliny na łące wołają mnie i wspierają najbardziej moje ciało. Wiem jaka pielęgnacja najbardziej karmi moje ciało. Wiem jaka muzyka harmonizuje moje ciało, rozbudza, koi.
 
Jestem piękna, wiem o tym i świecę swoim pięknem.
Jestem mądra, wiem o tym, i dzielę się swoją mądrością, gdy ktoś mnie o to poprosi.
Jestem asertywna, wiem o tym i stawiam granice, gdy ktoś chce nadużyć mnie, moją mądrość, piękno, talenty, nie dając uczciwie nic w zamian albo gdy ja tego nie chcę.
Jestem pewna swojej wartości, wiem o tym i nie muszę pomagać, ratować, zasługiwać, aby poczuć się wartą życia i przeżycia. Nie rzucam pereł przed wieprze. Moje życie nie zależy od tego jak wiele dam i jak bardzo zasłużę.
 
Znam swoje talenty i swoje słabości.
 
Talenty doceniam w sobie i jeśli zechcę, ogłaszam je światu. Bo skoro te talenty mam, to znaczy, że prędzej czy później świat będę ich potrzebowała ja sama i świat. A ja – nakarmiona sobą, zaopiekowana przez siebie samą, mocna w sobie – będę umiała podzielić się nimi.
Słabości akceptuję, bo wiem że nie muszę być doskonała ani spełniająca oczekiwań wszystkich wokoło. Wcale nie muszę pracować w pocie czoła nad ich zmianą ale traktuję je jako drogowskazy. Jak mogę przyjąć siebie dokładnie taką i przestać dążyć do perfekcji, na którą na tej Ziemi zasłużyć sobie mogą tylko umarli…
 
Kobieto, przyszedł czas, abyś zaświeciła jak supernowa. Jasno, spektakularnie, zachwycająco! W całym tym pięknie, mocy, mądrości, inteligencji, kreatywności, które niesiesz w sobie. Na co czekasz, na czyje pozwolenie? Już nie musisz, Ty sama decydujesz.
 
Nie musisz świecić dla całego świata, czasami to świat nie jest gotowy, czasami nie chodzi o to, aby świat widział… ale dla siebie, dlaczego nie?
Ty, która potrafisz zejść do najgłębszych, najciemniejszych, najtrudniejszych warstw emocji, w podziemia, w jaskinie, tam gdzie jest ciemność. Potrafisz, bo każda kobieta potrafi, i nie boi się tego.
Już czas, już czas, już czas.
Z tej ciemnej ziemi, z tej żyznej czarnej gleby, abyś wyrosła ku słońcu i zakwitła pięknym, zmysłowym, żywym kwiatem.
Dla Siebie.
 
Twoje przebudzenie nie jest o akceptacji przez innych, o tym czy spodobasz im się, czy oni tak samo zachwyca się tym pieprzykiem i uśmiechem. Ktoś powie: przesadzasz, jesteś arogancka, próżna, wcale nie jesteś taka ładna, mądra, obudzona, świadoma? Jego sprawa i tylko jego. 
Twoje przebudzenie jest o akceptacji i miłości dla Siebie.
Dla Siebie.
Dla Siebie.
Dla Siebie.
 
Przebudzona, przebudzająca się dla siebie kobieto…
Jak dziś zachwycisz się sobą? Jak dziś docenisz siebie? Jak dziś odwstydzisz swoje piękno, mądrość i talenty? 
Jeśli masz ochotę, podziel się z nami, jeśli masz ochotę, zachowaj to tylko dla Siebie. <3
 
My kobiety przebudzamy się razem, i mamy dla Ciebie w najbliższym czasie 3 warsztaty na żywo:
 
1. Zmysłowe Przebudzenie (rozgrzewka, równonoc wiosenna, 21 marca)
3. Zmysłowe Przebudzenie Kobiet. Weekend pod Ślężą.
 
O szczegóły pytaj nas mailowo lub prv.
 
 
Przytulam,
Karolina
 

Glistnik jaskółcze ziele w holistycznym leczeniu chorób kobiecych

Glistnik odkryłam, gdy szukałam najlepszego sposobu na bóle miesiączkowe. Sprawdzały się ziołowe wieloskładnikowe mieszanki. Takie mieszanki trzeba pić regularnie, kuracja ma trwać 1-2 miesiące, trzeba robić przerwy.

A co zrobić, kiedy pomoc potrzebna jest doraźnie a ziołowe mieszanki właśnie się skończyły?

Z pomocą przyszedł właśnie glistnik jaskółcze ziele.

Uwaga! Pamiętaj, że glistnik jest całkowicie bezpieczny, jeśli przestrzegasz wyznaczonych dawek. Jednak jest silną rośliną, zawiera dużo alkaloidów. Nie można łączyć go z niektórymi ziołami oraz m.in. stosować u dzieci, kobiet w ciąży, chorych na jaskrę, przy niskim ciśnieniu, niskiej krzepliwości krwi. Przekroczenie dawki może skutkować zatruciem, m.in. uszkodzeniem wątroby i niewydolnością nerek.

Właściwości glistnika w leczeniu dolegliwości macicy:

  • Działa rozkurczająco na mięśnie gładkie. Bardzo szybko zmniejsza a nawet likwiduje skurcze oraz bóle, które mogą wynikać ze sztywnych zrostów.
  • Działa przeciwbólowo. Zmniejsza bóle, które nie są związane ze skurczami, np. wynikające z narosłych torbieli, gojenia się zrostów, przetok endometrialnych między macią na jelitem, jajnikami, etc.
  • Poprawia pracę wątroby i działa na nią ochronnie. Wątroba jest narządem powiązanym z macicą (zgodnie z TCM). Dlatego oczyszczenie i wzmocnienie wątroby pozytywnie wpłynie na zdrowie macicy oraz zmniejsza bóle, obfite krwawienia i dolegliwości podczas miesiączki.
  • Wątroba jest pierwszym narządem odpowiedzialnym za utylizację toksyn. Silna, czysta wątroba oznacza sprawną pracę jelit, zdrową skórę, mocne włosy, prawidłowy przepływ krwi i limfy w miednicy.
  • Poprawia trawienie i wchłanianie substancji odżywczych (efekt lepszej pracy wątroby i woreczka żółciowego). Dzięki temu więcej składników aktywnych może trafić z krwią do tkanek ciała, wspierając proces oczyszczania i regeneracji.
  • Pobudza miesiączkowanie. Można przyjmować go w przypadku skąpych miesiączek lub zaniku miesiączkowania. (Uwaga! Może wywołać krwawienie miesięczne wcześniej, jeśli jest stosowane przez dłuższy czas w dużej dawce. Dłuższe kuracje przeprowadzaj po opieką doświadczonego fitoterapeuty.)
  • Działa uspokajająco i przeciwlękowo. Przyjmowany przed miesiączką pomoże zmniejszyć objawy związane z PMS. Uwaga! W większej dawce działa również nasennie.

Jakie preparaty z glistnika przyjmować?

Najlepiej działa świeże ziele. Rozetrzyj ziele w moździerzu, na papkę, możesz skropić je alkoholem lub wodą. Następnie ziele zalej wodą na 4 do 5 godzin. Proporcje: 1 część ziela na 3 części wody. Po tym czasie przefiltruj. Pij macerat małymi porcjami, 2-3 łyżki dwa lub trzy razy dziennie.

Z ziela oraz korzenia możesz przygotować nalewkę lub intrakt. Przygotuj je osobno. Ziele zbiera się przed pełnią księżyca. Jeśli myślisz, że wynika to z ludowych przesądów – nie jest tak. 🙂 Księżyc wpływa na gospodarkę wodną całej planety. Przed pełnią substancje aktywne gromadzą się w zielu. Przed nowiem najwięcej jest ich w korzeniach. Dlatego preparat z korzenia przygotuj w czasie nowiu (to teraz, kulminacja nowiu była we wtorek).

Uwaga! Glistnik rozszerza naczynia krwionośne i tętnice. Obniża ciśnienie krwi. Zwiększa krwawienie miesiączkowe. Jeśli masz obfite i bolesne krwawienia zastanów się, czy stosować właśnie glistnik. Ewentualnie możesz dołączyć mieszankę ziołową, która zmniejsza ukrwienie w miednicy i działa ściągająco. Dobrą alternatywą dla glistnika jest również melisa – ale nie w postaci naparu, tylko ekstraktu ze świeżego ziela. Daj mi znać, czy kolejny artykuł ma być właśnie o melisie, czy może o ziołach, które mogą zmniejszyć działanie krwotoczne glistnika.

Dawkowanie

Dawki ziół zawsze należy dopasować do wagi ciała. Jeśli jesteś filigranową kobietą, stosuj niższe dawki glistnika. Z drugiej strony – aby glistnik zadziałał, dawka musi być odpowiednio wysoka. W razie wątpliwości poradź się specjalisty. Dawki różnią się w zależności od autora. U prof. Ożarowskiego są niskie. Zalecał on 20-30 kropli nalewki, kilka razy dziennie. Dr Różański podaje dawkowanie 5-10 ml do 3 razy dziennie. Maksymalna dawka dzienna w przypadku bóli miesiączkowych wyniesie zatem 15-30 ml.  Wyciągi alkoholowe przyjmuj w pół szklanki ciepłej wody.

Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dobrze u mnie działały już dawki 25-30 kropli, przyjęte 2-krotnie w odstępie ok. 2 h. Maksymalnie przyjmowałam 5 ml (łyżeczka) i dawki nie musiałam już powtarzać, ból ustępował szybko. Ważę 52 kg.

Jeśli masz wątpliwości, pytaj w komentarzach. Pamiętaj, że w przypadku długich terapii ziołowych, warto być w kontakcie z fitoterapeutą, ponieważ artykuły stanowią jedynie informacje dla Ciebie a nie porady lecznicze.

Całuję ciepło!

Karolina

Jeśli chcesz poznać tajemnice ziół, o których nie przeczytasz w internecie oraz przygotować preparaty, które są niedostępne w sprzedaży – zapraszam na warsztaty w Warszawie! 🙂

Kwiatowe ekstrakty dla zdrowej i gładkiej skóry – 26 czerwca

Naturalne ziołowe kosmetyki dla Mamy – 22 maja

Dzikie owocowe konfitury. Warsztaty 2 października

Kwiat głogu dla pięknej skóry i zdrowego serca

Kwiat i owoc głogu są najbardziej znane ze swoich właściwości wzmacniających mięsień sercowy. A mocne i dobrze pracujące serce, w połączeniu ze składnikami aktywnymi głogu, mogą podarować Ci gładką, dobrze nawilżoną i miękką skórę. W tym celu warto zaprosić głóg na stałe do swojej diety i pielęgnacji. Oraz wprowadzić kilka prostych zasad.

Dlaczego głóg odżywia skórę całego ciała, a szczególnie twarzy?

Preparaty z głogu poprawiają krążenie obwodowe.  Mięsień sercowy pracuje efektywniej, przez co krew może docierać do peryferiów ciała: stóp, dłoni oraz skóry twarzy. Krew przenosi składniki odżywcze, które skutecznie docierają do każdej komórki ciała. Głogowe przetwory wzmacniają i uelastyczniają naczynia włosowate. Zapobiega to pękaniu naczynek, wysiękowi osocza poza naczynka, powstawaniu pajączków i nierówności cery. Kiedy naczynko włosowate jest mocne, dostarcza krew do najdalej położonych komórek – jak skóra, naskórek, cebulki włosów. Nic nie gubi po drodze, każda substancja aktywna trafia tam, gdzie powinna.

Głóg działa również rozgrzewająco, szczególnie przetwory owocowe. Owoce są pełne witamin i minerałów. Zatem nie tylko wzmacniają pracę serca i układu krwionośnego ale również karmią skórę dobrymi składnikami.

Jak zwiększyć efektywność głogu w pielęgnacji skóry?

Aby skutecznie nakarmić skórę, aby ją ujędrnić, wygładzić, rozświetlić od środka potrzebujesz 3 czynników. Po pierwsze: efektywnego dostarczenia niezbędnych składników odżywczych. Ten mechanizm opisałam powyżej. Po drugie: Składników odżywczych. Po trzecie: Sprawnych mechanizmów oczyszczania z produktów przemiany materii.

Głóg jest bogaty we flawonoidy, kwasy organiczne, witaminy i sole mineralne ale skóra potrzebuje o wiele więcej substancji. Dlatego preparaty z głogu warto łączyć z odżywczą, bogatą w naturalne produkty dietą. Warzywa, owoce, nasiona i orzechy oraz zielone rośliny liściaste to podstawowe pokarmy dla pięknej skóry. To nie jest odkrywcze, wiem. 🙂 Dlaczego zatem dla niektórych diety i zioła działają a dla innych nie? Pierwszy sekret leży w wykorzystaniu synergii* niektórych substancji i ziół. Dobrze skomponowana mieszanka ziołowa lub zestaw ziołowych ekstraktów uwzględnia to, że niektóre zioła działają tylko w obecności innych. To samo dotyczy diety. Zielona młoda pokrzywa lub liście jarmużu w postaci soku doskonale oczyszczają i wzmacniają. Jednak dla wydobycia ich pełnego potencjału warto połączyć je z tłuszczem. Ułatwisz w ten sposób przyswajanie witamin A, E i K (wszystkie wspierają elastyczność i jędrność skóry). Dla pewności jedz całą tęczę naturalnego pożywienia cały rok.

Drugi sekret to prawidłowa kolejność i czas przyjmowania preparatów.  Nawet mocne serce i dobre krążenie krwi nie zdziałają cudów, jeśli w Twoim ciele zalegają i krążą różne szkodliwe substancje. Pielęgnację skóry zaczynamy od oczyszczenia ciała: przewodu pokarmowego, układu limfatycznego, wątroby. Najlepszy czas detoksu to wiosna, kiedy na łące rośnie dużo świeżych, zielonych ziół. Detoks pozwala usunąć z ciała produkty przemiany materii, oczyścić i wzmocnić wątrobę, usprawnić pracę układu limfatycznego, odnowić krew (tzw. działanie krwiotwórcze ziół polega na tym, że szpik jest pobudzany do produkcji nowej krwi). Oczyszczone ciało, krew pełna zdrowych krwinek i sprawny układ limfatyczny to punkt wyjścia. To właśnie limfa zbiera z ciała brudy, a wątroba je utylizuje. Teraz można karmić ciało i pozwolić wartko płynącej krwi rozprowadzać składniki pokarmowe i tlen do każdej tkanki.

Przeczytaj: Zioła wiosenne, które warto teraz zbierać

*synergia to efekt wzajemnego wzmocnienia działania składników aktywnych; np. żelazo jest skuteczniej wchłaniane w obecności witaminy C; połączenie kilku ziół rozkurczających mięśnie gładkie i poprawiających krążenie w miednicy mniejszej, skuteczniej zadziała podczas bólów miesiączkowych.

Jakie preparaty z głogu mam przyjmować?

Kwiat głogu dobrze działa w postaci ekstraktu na winie lub etanolu 40 – 60 %. Przygotowanie takich preparatów zajmuje od 2 tygodni do kilku miesięcy. Najlepiej zrobić je ze świeżych kwiatów lub owoców. Ekstrakty alkoholowe po rozcieńczeniu mogą służyć jako składnik toniku, który ujędrnia i nawilża skórę twarzy. Mitem jest jakoby alkohol wysuszał skórę. Jeśli jest stosowany w odpowiednim, niskim stężeniu, działa silnie nawilżająco. A ponieważ jest doskonałym nośnikiem składników aktywnych, dodatkowo karmi skórę w pielęgnacji zewnętrznej.

Ciekawym preparatem jest też ocet winny z kwiatów i owoców. O właściwościach oraz przepisach na octy napisałam wyczerpujący artykuł na moim blogu: Różowe octy w pielęgnacji kobiecej urody.

Owoce głogu wyśmienicie smakują w jesiennej konfiturze. Jej przygotowanie wymaga trochę uważności i czasu. Jednak ciało odwdzięczy Ci się piękną skórą i radosnym, mocnym sercem. Owoce należy zebrać, kiedy są miękkie i intensywnie czerwone. Następnie powoli zaparzyć, przetrzeć przez sito. Dodać cukier trzcinowy lub miód, odrobinę soli oraz przyprawy. Zagotować w garnku, cały czas mieszając i zamknąć w słoiczkach do pasteryzacji.

Przeczytaj: Dzikie owocowe konfitury. Warsztaty 2 października 2018

Gdzie mogę te preparaty zdobyć, jak dokładnie je przygotować?

Każdy preparat ma swoją recepturę, stężenia alkoholi, rodzaje olejów. Głóg pojawi się na naszych warsztatach majowych oraz październikowych. W maju wykorzystamy gotowy ekstrakt z kwiatów (już go przygotowuję, bo głogi zakwitły 3 tygodnie wcześniej niż rok temu!). W październiku nauczymy się robić pyszną włoską konfiturę z owoców głogu. Taka konfitura jest niedostępna w sprzedaży, możesz jedynie przygotować ją samodzielnie. Dzikie owoce głogu są czasochłonne w zbiorze ale za to obfitują w cenne składniki, których próżno szukać w przemysłowo produkowanych owocach. Spokojnie – na warsztaty owoce nazbieram wcześniej i przywiozę już gotowe do działania! 🙂

Czy sięgniesz po piękno, które chce podarować Ci głóg?

Przeczytaj informacje o warsztatach, na których masz szansę zrobić preparaty z głogiem:

Naturalne ziołowe kosmetyki dla Mamy – 22 maja
Dzikie owocowe konfitury. Warsztaty 2 października

Ziołowe gotowanie dla zdrowia i urody – Dziękujemy!

Nasz ziołowe warsztaty w restauracji Leonardo Verde odbyły się już tydzień temu.

Było cudownie. Ze swojej strony dziękuję wszystkim osobom z Leonardo Verde, które wspierały nas podczas wspólnego czarowania ziołowych potraw oraz wspaniałym uczestniczkom!

Kolejne warsztaty już w maju. Program spotkań na cały rok pojawi się niedługo na mojej stronie. Do zobaczenia!